25.04.2012
Środa, zmiana h1 - czyli news dn(i)a
Drodzy Czytelnicy, wyobraźcie sobie niesamowity fakt. Otóż w Hotelu Qubus we Wrocławiu podjął decyzję wymiany 26 łóżek w pokojach wieloosobowych! Szokers. Tym większy, Drodzy Czytelnicy, że ta sensacyjna wiadomość, to nie info z jakiegoś - równie obskuranckiego jak niniejszy - lokalnego bloga. To temat artykułu z ogólnopolskiego portalu www.hostelnews.pl. Przynajmniej tak się wydaje na początku. - Dotychczasowe łóżka zastąpiliśmy nowymi, znacznie szerszymi, z dwoma bardzo wygodnymi materacami – mówi Dawid Szymków, dyrektor hotelu, a Cieć przeczytawszy to zdanie wydaje odgłos achaaaaa (intonacja wznosząca) i ostatnim wysiłkiem zmusza się do dalszej lektury. Na szczęście, bo potem okazuje się, że nowe łóżka były tylko pretekstem do tego by wrzucić parę okrągłych zdanek o firmie produkującej owe meble i o tym jakie są one wspaniałe i jak dobrze układa się wieloletnia współpraca owej firmy ze wspomnianą siecią hoteli. Cieć kończy więc tę lekturę bogatszy o kolejne doświadczenie konfrontacji z tzw. dziennikarstwem internetowym i z mocnym postanowieniem, że portal Hostelnews będzie stałym gościem na łamach niniejszego bloga.
24.04.2012
Wtorek, zmiana h1 - czyli europaranoja
Przeciekawy artykuł w niemieckim Spieglu, który przytacza portal www.kresy.pl. W skrócie: europaranoja na Ukrainie. Ichniejsi hotelarze windują ceny na Euro 2012 do tak niebotycznego poziomu, że szczęka opada nawet bogatym Niemcom. Przykład? Wg Gazety Polskiej cena ośmiodniowego pobytu w hotelu Yellow Unlimited w Charkowie to równowartość ok. 50 tysięcy zł! Okazuje się jednak, że powodem tak drastycznych podwyżek, jest nie tylko pazerność właścicieli ukraińskich obiektów noclegowych, ale i presja ze strony mafii. W Hotelu Sławutycz w Kijowie w trakcie napadu mającego na celu zastraszenie właścicieli został postrzelony jeden z pracowników. Mafia kontroluje część ukraińskich hoteli i domaga się wyższych cen. Problem w tym, że kilkanaście tysięcy pokojów w stosunkowo niskich cenach wynajęło już jakiś czas temu niemieckie biuro podróży TUI, mając zamiar sprzedać je z zyskiem zachodnim turystom. Pokoje są więc zablokowane, przynajmniej teoretycznie, gdyż będacy pod presją mafii właściciele hoteli wypowiadają umowy z TUI. Biuro podróży podobno przestraszyło się ewentualnych procesów, nie wierząc, że skorumpowane ukraińskie sądy rozstrzygną je na jego korzyść. Czy ktoś wie, czy w Magicznym Mieście są jakieś grubsze gangi? Jeśli tak, to ogłoszę zbiórkę środków na kamizelkę kuloodporną dla recepcji.
22.04.2012
Niedziela, zmiana h3 - czyli sinus M sinus P sinus K
Zagadka. Co to jest?
Nie. A to?
Też nie.
Odpowiedź na pyt. 1.
Jest to droga pasażera najdłuższego tramwaju w Polsce, przechodzącego z jednego końca na drugi koniec składu w godzinach szczytu. Widok z góry.
Odpowiedź na pyt. 2.
Jest to droga pasażera najdłuższego tramwaju w Polsce, przechodzącego z jednego końca na drugi koniec składu obojętnie o której godzinie. Widok z boku.
Szanownych Czytelników uprasza się teraz o wyobrażenie sobie, że jest godzina 15:00 i złożenie w głowie obu rycin w trzech wymiarach. Oraz uwzględnienie wysokiego współczynnika telepania tramwaju.
Tak. Ja też nie jestem w stanie tego objąć umysłem.
Najdłuższy rollercoast... eeee... tramwaj w Polsce - w Magicznym Mieście już od 27 kwietnia na trasie Nowa Huta - Hostel Butik - Bronowice. Zapraszamy.
![]() |
| Ryc. 1 |
Nie. A to?
![]() |
| Ryc. 2 |
Też nie.
Odpowiedź na pyt. 1.
Jest to droga pasażera najdłuższego tramwaju w Polsce, przechodzącego z jednego końca na drugi koniec składu w godzinach szczytu. Widok z góry.
Odpowiedź na pyt. 2.
Jest to droga pasażera najdłuższego tramwaju w Polsce, przechodzącego z jednego końca na drugi koniec składu obojętnie o której godzinie. Widok z boku.
Szanownych Czytelników uprasza się teraz o wyobrażenie sobie, że jest godzina 15:00 i złożenie w głowie obu rycin w trzech wymiarach. Oraz uwzględnienie wysokiego współczynnika telepania tramwaju.
Tak. Ja też nie jestem w stanie tego objąć umysłem.
Najdłuższy rollercoast... eeee... tramwaj w Polsce - w Magicznym Mieście już od 27 kwietnia na trasie Nowa Huta - Hostel Butik - Bronowice. Zapraszamy.
![]() |
| Iiiiiihaaaaa! Wysoko - nisko - wysoko - nisko - wysoko!!! |
19.04.2012
Czwartek, zmiana h3 - czyli nietypowe ho(s)tele, część już właściwie 3.
Architektonicznej wycieczki po nietypowych i frapujących obiektach noclegowych ciąg dalszy. Były dwa Youtube Ho(s)tele, czas na Cube Hostel. Kto był w Holandii, ten wie, że jakość architektury, czy ogólniej mówiąc przestrzeni publicznej jest tam na poziomie, którego Polska nie osiągnie nigdy, bo na pewno nim to nastąpi, stanie się rosyjso-nienieckim kondominium i wszystko zabiorom. Budynek, który zaprezentuję jest... wyjątkiem. Oczywiście potwierdzającym regułę. Rotterdam, 1977 rok. Architekt Piet Blom, szukając rozwiązania problemu rosnącej gęstości zabudowy w miastach wpada na pomysł podniesienia przestrzeni mieszkalnej o kilka kondygnacji wyżej i umieszczenia jej na stosunkowo cienkim filarze. W małej skali inspiruje go struktura drzewa, w większej - las. Pojedyncze budynki można ustawiać obok siebie, tworząc swoistą napowietrzną "wioskę-zagajnik". Na szczycie ośmiobocznego betonowego wspornika osadza bryłę przypominającą sześcian, postawioną na jednym z wierzchołków. Każdy kubik to jedno trzypiętrowe mieszkanie, wejście znajduje się w "nodze" na parterze, potem piętro z pokojem dziennym i otwartą kuchnią, piętro z łazienką i dwoma sypialniami oraz górna część używana niekiedy jako mały ogród. Domów jest 38, do nich dochodzą jeszcze dwa "superkuby", w których mieszczą się pomieszczenie wspólne dla wszystkich mieszkańców. Efekt? Strukturalistyczne cacuszko, w którym... nie da się mieszkać. Mieszkania mają ok. 100 m2, jednak duża część powierzchni jest nie do użytku ze wzglądu na nachylenie ścian i ostre kąty. Lokale są totalnie nieustawne i niefunkcjonalne. Przez 30 lat mieszkańcy klną i narzekają na kręcących się wokół amatorów architektury. Jeden z nich nawet - zdesperowany - udostępnia dla nich swoje lokum jako swego rodzaju żywe muzeum. Trzy lata temu w dwóch "superkubach" przeprowadzony zostaje remont i urządzony zostaje tam hostel sieci Stayokay. Cena za noc w dwójce z łazienką - ok. 70 Euro.
![]() |
| Tak to jest, gdy teoria... |
![]() |
| ... staje się ważniejsza od praktyki, |
![]() |
| Ale dwie noce bym wytrzymał. |
18.04.2012
Środa, zmiana h2 - czyli Witamgate jako źródło cierpień
Szanowni Państwo!
Szczerze poruszony niedawną deklaracją sekretarza Wisławy Szymborskiej Michała Rusinka - mieszkańca Magicznego Miasta, zaznaczmy - pragnę przeprosić Państwa za zastosowanie w notce założycielskiej bloga Z Cieciem w necie formy 'witam', rozpoczynającej zacytowany przeze mnie na wstępie fragment mejla potwierdzającego rezerwację. Rzeczywiście, w naszym hostelu w korespondencji z klientami słowo 'witam' jest używane powszechnie, wyrażenie to znajduje się na początku większości szablonów mejli, ktore wysyłamy. Na swoje usprawiedliwienie pragnę zaznaczyć, że na kontrowersje związane ze stosowaniem takiej formy zwróciła moją uwagę nadana kilka tygodni przed słynną rozmową z Michałem Rusinkiem w Programie Trzecim Polskiego Radia powtórka audycji Katarzyny Kłosińskiej z cyklu Co w mowie piszczy, do której wysłuchania zapraszam. Dr Kłosińska bardzo zgrabnie (i krótko) wyiaśnia problem zastosowania form powitalnych w korespondencji. Od czasu wysłuchania tych wyjaśnien staram się stosować w mailach formy 'szanowna pani' itd. Jako że, jak powszechnie wiadomo, zdobyłem półtora fakultetu (a nawet 1,75) mam świadomość, że istnieje coś takiego jak tzw. uzus językowy i najpewniej forma 'witam' z racji faktu, że jest używana powszechnie, stanie się niedługo normą - niemniej jednak. Spróbuję więc przekonać moich kolegów recepcjonistów do stosowania formy oficjalnej. Bo czy nie wystarczy być tylko cieciem, a nie cieciem malinowym?
Narka,
Cieć Wneciowski
Szczerze poruszony niedawną deklaracją sekretarza Wisławy Szymborskiej Michała Rusinka - mieszkańca Magicznego Miasta, zaznaczmy - pragnę przeprosić Państwa za zastosowanie w notce założycielskiej bloga Z Cieciem w necie formy 'witam', rozpoczynającej zacytowany przeze mnie na wstępie fragment mejla potwierdzającego rezerwację. Rzeczywiście, w naszym hostelu w korespondencji z klientami słowo 'witam' jest używane powszechnie, wyrażenie to znajduje się na początku większości szablonów mejli, ktore wysyłamy. Na swoje usprawiedliwienie pragnę zaznaczyć, że na kontrowersje związane ze stosowaniem takiej formy zwróciła moją uwagę nadana kilka tygodni przed słynną rozmową z Michałem Rusinkiem w Programie Trzecim Polskiego Radia powtórka audycji Katarzyny Kłosińskiej z cyklu Co w mowie piszczy, do której wysłuchania zapraszam. Dr Kłosińska bardzo zgrabnie (i krótko) wyiaśnia problem zastosowania form powitalnych w korespondencji. Od czasu wysłuchania tych wyjaśnien staram się stosować w mailach formy 'szanowna pani' itd. Jako że, jak powszechnie wiadomo, zdobyłem półtora fakultetu (a nawet 1,75) mam świadomość, że istnieje coś takiego jak tzw. uzus językowy i najpewniej forma 'witam' z racji faktu, że jest używana powszechnie, stanie się niedługo normą - niemniej jednak. Spróbuję więc przekonać moich kolegów recepcjonistów do stosowania formy oficjalnej. Bo czy nie wystarczy być tylko cieciem, a nie cieciem malinowym?
Narka,
Cieć Wneciowski





