8.06.2012

Piątek, zmiana h1 - czyli kropka, kreska, kropka, kreska...

To dziś. Dzień próby. Albo Sarmaci albo Hoplici. Albo słowiańskie trumny albo greckie kolumny. Albo obrona Częstochowy albo Termopile. Albo... Enyłej, zaznaczyłem sobie na mapce miejsca, w których znajdują się hotele trzech reprezentacji mieszkających w Magicznym Mieście oraz lokalizacje trzech stadionów, na których trenują. Plus Hostel Butik. Wyszło tak:


Pięknie, wszędzie blisko, włącznie z Włochami w Wieliczce (spod hosta jest bezpośredni autobus miejski) i Anglikami w Hucie (prawie spod hosta jest bezpośredni tramwaj). I miałem już właśnie zamknąć okno programu graficznego, gdy nagle coś mnie tknęło. Wpatrywać się zacząłem w mapkę intensywnie, oczy mrużyć, mamrotać coś pod nosem i po chwili ZOBACZYŁEM WYNIK. Zaprawdę, powiadam Wam, OTO ON:


1:1. Dla nas oczywiście ta większa jedynka. Będzie dobrze.

6.06.2012

Środa, zmiana h1 - czyli nie lada lada

Nie tylko okołostadionowymi sprawami człowiek żyje, zresztą na nadchodzącym piłkarskim turnieju i tak niczego wielkiego nie zwojujemy, za to zwojowaliśmy w innej dziedzinie. Dizajnie mianowicie. I to coś jakby mistrzostwo świata. A właściwe... sześć mistrzostw. Albo sześć czerwonych kropek. Nagrody Red Dot Design Awards, przyznawane są od 1955 roku w Design Zentrum Nordrhein Westfalen w Essen i uznawane są na całym świecie jako jedne z najbardziej prestiżowych w dziedzinie wzornictwa przemysłowego. Polscy projektanci od pewnwego czasu całkiem regularnie otrzymują laury w tym międzynarodowym konkursie. W tym roku nagrodzono: piekarnik, fotel, ssak chirurgiczny,  pieczątki, zestaw prysznicowy oraz recepcyjną ladę Zig-Zag. I już wiecie dlaczego o tym piszę. Lada piękna jest jak szuwary o świcie, podświetlana ledowo, zmieniać kolory może, modyfikować i dostosowywać do swoich potrzeb się ją da. Tak wygląda:


Wszystko ma, ergonomia jest, flaszkę się da schować pod spodem - cacy. Dzwonimy do producenta, firmy MDD z Sępólna Krajeńskiego.

Poproszę taką do hosta. Taką jak na początku filmu, tak. Ile to będzie razem? Policzmy:
- dwa te takie fronty piękne szuwarowe: 16100 PLN, acha ale to są takie z białą świetlówką tylko, a ja dyskotekę chciałem, więc to będzie 18600 PLN, czemu tak drogo, a bo to z metalu, acha, no tak, jasne
- te boczki żeby mi nie zaglądali: 345 PLN
- nogi pod blat: 345 PLN
- sam blat razy dwa: 490 PLN
- te tam takie te, żeby mi się kable od kompa i ładowarki nie plątały: 250 PLN
RAZEM: 20030 PLN.
A rabat jakiś da radę? 30 zł? A to super, no tak, będzie okrągłe 20 kawałków spuer, nie będzie wydawaniem reszty kłopotu...


Dwadzieścia tysięcy za ladę. To ja idę do Biedronki. Tam też mają kropki. I Błaszczykowskiego.

4.06.2012

Poniedziałek, zmiana h1 - czyli przychodzi Anglik do hostelu

Wczoraj w telewizorze pokazali słynny reportaż angielskiej państwowej telewizji pt. "Stadiony nienawiści". Wiadomo o jaką nienawiść i czyje stadiony chodzi. Kto czyta tego bloga, ten wie, że Cieciowa opinia na temat kibolskiego antysemityzmu w Polsce ogólnie, a Magicznym Mieście szczególnie, jest jednoznaczna, jednak przyznać muszę, że brytyjski dokument rzeczywiście wydał mi się tendencyjny. Z tej okazji krótka scenka rodzajowa.

Przychodzi Anglik do hostelu.
Anglik: Bardzo u Was miło, czy można jeszcze przedłużyć pobyt?
Recepcjonista: Niestety, wszystkie miejsca na dzisiejszą noc są już zajęte.
Anglik: Na pewno nic się nie da zrobić?
Recepcjonista: Może BBC pana przygarnie na dostawkę, zarezerwowali podłogę w piwnicy.
Anglik: ???
Recepcjonista: Szukają tematu.

Po pobycie w piwnicy Hostelu Butik BBC
nie wróciło już na antenę.

2.06.2012

Sobota, zmiana h2 - czyli tłumnie

Magiczne Miasto miastem tłumów jest. To właśnie ten fakt zainspirował Grzegorza Turnaua do stworzenia pieśni ze słynnym refrenem "zwieść cię może ciągnący ulicami tłum". Bo w w Magicznym Mieście a to papież na Błoniach...



a to pogrzeb prezydenta... 


a to kolejki po zapiekanki na pl. Nowym...


czy po lody na ul. Starowiślnej... 



Zwariować można. Wszystkie te tłumy podejrzane i niosące zagrożenie niczym, nie przymierzając, grupowa rezerwacja. Niech się uspokoją, niech nie histeryzują. Parafrazując Turnaua: "i tak wszystko ch...". A tym razem znowu... Magiczne Miasto, nieutulone w żalu z powodu nieprzyznania mu tytułu Miasta Gospodarza Euro, dostało na osłodę trzy otwarte treningi mieszkających w nim reprezentacji Anglii, Holandii i Włoch. Darmowe. Chęć zobaczenia na własne oczy gwiazd europejskiego futbolu wyraziła więc spodziewanie duża liczba osób. To znaczy - spodziewanie dla wszystkich, tylko nie dla organizatorów. I skończyło się tak:    



Może gdyby im Turnau zagrał, to by im było lżej?





31.05.2012

Czwartek, zmiana h1 - czyli 0'25"

Ćwierć minuty bolesnej prawdy o hostelach w kreskówkowym amerykańskim wydaniu, czyli znakomity Family Guy i jedna z jego słynnych retrospekcji (tłumaczenie moje).



PETER GRIFFIN   Cześć, poproszę pokój, najlepiej taki w którym będę musiał spać z moim plecakiem przytwierdzonym do ciała taśmą klejącą.
CIEĆ   Mamy taki, w którym jacyś włoscy backpackersi porozkładali wszystkie swoje ubrania na każdym łóżku.
PETER GRIFFIN   Doskonale. Czy moi współspacze będą cały czas rozmawiać o mnie w obcym języku?
CIEĆ   Tak, będą, proszę pana.
PETER GRIFFIN   Świetnie. Zamierzam odbierać u was swoją pocztę i chciałbym posiedzieć w tej przegródce przez cztery lata. Acha, przy jakiej ulicy jest czynna łazienka?  


Swoją drogą - stary ten recepcjonista. Prawie tak jak ja ;)